Medycyna konopna - intrygujące fakty 1
Medycyna konopna - intrygujące fakty

Pomyśl o dowolnych 10 osobach, które znasz. Co najmniej 9 z nich utożsamia konopie z narkotykami. Trudno znaleźć drugą roślinę, którą spotkałby równie wielki i niezasłużony ostracyzm. Medialna propaganda zrobiła swoje. W Polsce, podobnie jak w wielu innych cywilizowanych krajach, wciąż nie ma politycznej woli, by wrócić do wykorzystywania konopi w przemyśle i medycynie. Tymczasem ta roślina ma nam wiele do zaoferowania – wystarczy tylko po to sięgnąć. Świetnie, że zaczynasz czytać ten artykuł. Dowiesz się z niego, czym właściwie jest medycyna konopna i poznasz intrygujące fakty na temat konopi.

Długa historia związku człowieka i konopi

Każdy, komu wydaje się, że konopie są „wymysłem naszych czasów”, jest w wielkim błędzie. Badania archeologiczne wykazały, że ta roślina była doskonale znana i używana już w VI w. p.n.e. Mieszkańcy terenów dzisiejszych Chin wykorzystywali ją do plecenia lin i produkowania prostych tkanin.

Kojarzysz nazwisko Thomasa Jeffersona, jednego z ojców-założycieli Stanów Zjednoczonych? Pierwszy szkic deklaracji niepodległości USA spisał na papierze konopnym – prawdopodobnie pochodzącym z fabryki należącej do Benjamina Franklina. Jefferson po godzinach trudnił się też uprawą konopi (podobnie jak Jerzy Waszyngton). Jedną z największych ciekawostek związanych z tym okresem jest to, że pierwsza flaga USA została uszyta z tkaniny konopnej.

Jak większość z nas nosisz dżinsy. Wyobraź sobie zatem, że pierwsze spodnie legendarnej marki Levis także zostały uszyte z konopi. Jeszcze pod koniec XIX wieku niemal wszystkie statki pływające po światowych morzach i oceanach korzystały z konopnych żagli. W USA konopie były podstawowym składnikiem wszystkich farb i lakierów – zmieniło się to dopiero w 1937 roku, gdy rząd federalny zakazał uprawy konopi przemysłowych.

Można tak wymieniać długo, ale my dążymy do konkluzji. Otóż konopie miały ogromny wpływ na rozwój naszej cywilizacji. Ta roślina ma jednak wyjątkowego pecha, bo w pewnym momencie odkryto, że jej indyjska odmiana wykazuje działanie narkotyczne. Zadziało prawo odpowiedzialności zbiorowej. Politykom nie chciało się wprowadzić rozróżnienia, bo szybciej i łatwiej było zakazać uprawy konopi w ogóle – bez podziału na odmiany. Aby uświadomić sobie absurd tej sytuacji pomyśl, że nie możesz kupić w cukierni makowca, bo przecież z maku produkuje się opium.

Początki medycyny konopnej

Wiesz już, że konopie mają gigantyczny, ale niestety marnotrawiony potencjał przemysłowy. Pora, abyś poznał również ich właściwości lecznicze. Za ojca medycyny konopnej powszechnie uważa się Williama Brooke O’Shaughnessy. Ten irlandzki fizyk zyskał sławę dzięki wieloletniej analizie wpływu konopi siewnych na ludzkie zdrowie.

To on w 1839 roku jako pierwszy udowodnił, że wyciąg z cannabis ma działanie przeciwbólowe. Z powodzeniem wykorzystał konopie w terapii bólu reumatycznego, tężcowego i kolki jelitowej u dzieci.

Wieść o sukcesach O’Shaughnessy’ego szybko dotarła na brytyjski dwór. Znana z zamiłowania do nowinek, postępowa królowa Wiktoria, zaczęła stosować konopie na bóle menstruacyjne. W ślad za nią poszła brytyjska arystokracja, która przekazywała sobie wiedzę na temat dobroczynnych właściwości cannabis podczas popołudniowych herbatek (tzw. five o’clock). 

Początek XX wieku to czas prawdziwego rozkwitu medycyny konopnej. Ponad 100 lat temu nasi przodkowie znali co najmniej 100 środków na różne przypadłości, w których głównym lub wręcz jedynym składnikiem były cannabis. I wtedy wszystko się „posypało”. Do akcji wkroczyli politycy, zachęcani przez lobbystów z koncernów chemicznych i farmaceutycznych, którzy wypowiedzieli wojnę konopiom, nie rozumiejąc lub nie chcąc zrozumieć różnicy pomiędzy odmianą siewną a indyjską.

Konopie a sprawa polska

Twarzą kampanii pro-cannabis w naszym kraju stał się jeden z posłów – Piotr Marzec, znany szerzej jako Liroy. Marzec, jeszcze będąc członkiem klubu Kukiz ’15, zapowiedział przygotowanie projektu ustawy zezwalającej na to, by chorzy mieli możliwość uprawiania konopi siewnych na własny użytek i zyskali swobodny dostęp do medykamentów konopnych. W dyskusji bez przerwy przewijał się wątek pacjentów onkologicznych, ponieważ to oni mogliby najbardziej zyskać na wprowadzeniu nowego prawa.

Pomysły posła ostatecznie przepadły, choć polski Sejm i tak przyjął ustawę, która daje bardzo ograniczony dostęp do produktów konopnych na cele lecznicze. Mogą być one wytwarzane wyłącznie w aptekach i z surowców sprowadzanych z zagranicy. Jak widać, droga do zrehabilitowania konopi i dania ludziom wyboru jest bardzo daleka.

Jakie produkty są wykorzystywane w medycynie konopnej?

Lista medykamentów konopnych jest długa. Większość produktów bazuje na oleju konopnym, który jest bogatym źródłem CBD. Kannabidiol to tłuszcz roślinny o potwierdzonym naukowo działaniu przeciwbólowym i przeciwzapalnym. Warto natomiast podkreślić, że rośliny, z których produkuje się środki terapeutyczne, nie mają działania narkotycznego, ponieważ zawierają jedynie śladowe ilości THC.

Najpopularniejsze medykamenty z CBD to: susz roślinny (można go spożywać w formie herbaty czy naparu), czopki, oleje i pasty. Stosuje się je na różne przypadłości: od bólów migrenowych, przez stany zapalne, jaskrę, padaczkę lekoodporną, aż po najcięższe postaci nowotworów.

Kolejną grupę produktów stanowią maści przeciwbólowe i przeciwzapalne. Stosuje się je w terapii różnych schorzeń skórnych, jak AZS, łuszczyca, oparzenia, trądzik, wysypki, liszaje, alergie itd.

Do grona medykamentów konopnych zaliczamy także produkty spożywcze, wśród których warto wymienić nasiona, mąkę, olej konopny (świetny substytut oleju rzepakowego czy słonecznikowego), a nawet słodycze. Sięgają po nie osoby, które stosują się do zasad zdrowej diety. Żywność z konopi należy do kategorii superfoods – jest organiczna, nieprzetworzona chemicznie, pozbawiona konserwantów.

Koniecznie musimy też wspomnieć o rozwijającym się rynku kosmetyków konopnych, czyli m.in. kremów do twarzy, szamponów, olejków, balsamów, mydeł. Są to produkty szczególnie polecane osobom mającym wrażliwą skórę ze skłonnością do alergii i podrażnień.

Jak widzisz medycyna konopna nie jest żadną bajką czy wymówką dla tych, którzy chcą mieć swobodny dostęp do marihuany. Konopie siewne, nazywane też przemysłowymi, to naturalni sprzymierzeńcy ludzkiego organizmu. Wiedziano o tym już kilkaset lat temu. Dlaczego zatem nie skorzystać z doświadczeń naszych przodków?

Komentarze do wpisu (1)

2 listopada 2018

Ciekawy artykuł

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl